Kryzysowy sylwester? Wcale nie!

mista
15.12.2009
Większość miast nie zamierza oszczędzać na zabawach sylwestrowych. - Mieszkańcy by nam nie wybaczyli - mówią włodarze. Najhuczniejsze imprezy zapowiadają się w Krakowie, Łodzi i Warszawie

Kurek z funduszami najbardziej przykręcił Wrocław - aż dziesięciokrotnie. - W zeszłym roku zaszaleliśmy, wydaliśmy aż 2,5 mln zł. Były gwiazdy pierwszego formatu, m.in. Doda i Modern Talking. Ale to był okres prosperity, teraz budżet odczuł spowolnienie. Dlatego realizujemy program minimum za 250 tys. zł: prosta scena na rynku, alternatywne wrocławskie zespoły jak Optymistic i Lady Perfect - zapowiada Paweł Czuma z wrocławskiego magistratu. Wrocław spuszcza z tonu również dlatego, że miejska impreza nie będzie transmitowana w telewizji. - Rok temu w "Dwójce" oglądał nas cały kraj, chcieliśmy się pokazać. Teraz nie mamy już takiej motywacji - przyznaje Czuma.

Łódź i Warszawa się lansują

TVP zawita za to do Łodzi, i od razu to widać: miasto na pełną rozmachu imprezę wyda 1,5 mln zł (w zeszłym roku było to tylko 800 tys. zł), drugie tyle dorzuci telewizja. Dominika Ostrowska-Augustyniak z ratusza: - Trzeba było zaprosić większe gwiazdy, m.in. Marylę Rodowicz i Dodę, żeby sylwester sprzedał się na ekranie. Liczymy, że będzie to świetna promocja miasta.

Nie oszczędza też Warszawa, której imprezę pokaże Polsat. Na pl. Konstytucji stolica zafunduje mieszkańcom pokaz sztucznych ogni oraz występy gwiazd z najwyższej półki. - Motywem przewodnim będą hity Michaela Jacksona. Wystąpią m.in. Edyta Górniak, Maciej Maleńczuk, Muniek Staszczyk, Lady Pank, artyści z zagranicy. Wydamy 3,6 mln zł (w zeszłym roku było to 3,8 mln) - mówi Magda Łań z urzędu miasta.

Krakowa w telewizji nie zobaczysz

Zasada - jest telewizja, to się staramy, nie ma, to odpuszczamy - nie obowiązuje wszędzie. - W zeszłym roku naszą imprezę relacjonowała jedna z ogólnopolskich stacji, w tym roku zrezygnowaliśmy z tego. To ma być zabawa dla naszych mieszkańców i turystów, a nie dla telewidzów - zapowiada Filip Szatanik z krakowskiego magistratu. Sylwester w Krakowie będzie kosztował tyle samo co rok temu - 4,5 mln zł, z czego 3 mln wyłożyli sponsorzy. Rynek zamieni się w wielką salę klubową, na dwóch scenach zagra armia DJ-ów, mają być ekrany diodowe, fajerwerki, confetti show i gwiazda wieczoru - Agnieszka Chylińska.

Szczecin też wyda na zabawę tyle samo co rok temu - 300 tys. zł. Na Wałach Chrobrego zagra m.in. Bajm. - Mieszkańcy nie wybaczyliby nam, gdybyśmy nie zorganizowali im zabawy, tłumacząc się kryzysem. To świetna okazja, byśmy mogli się zintegrować, poczuć się częścią jednej społeczności i miło spędzić czas - przekonuje Robert Grabowski z ratusza.

Podobnie Toruń, który w tym i w zeszłym roku organizował sylwestra za 100 tys. zł. Na scenie będą DJ-je, prezydent miasta z życzeniami, a potem koncert do rana - zagra m.in. K.A.S.A. - Tradycyjne bale odchodzą w przeszłość. Ludzie wolą iść do klubu czy teatru, a potem przyjść na rynek, by wspólnie odliczać czas pozostały do północy - uważa Zbigniew Derkowski, który w urzędzie miasta odpowiada za kulturę.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl

 

Adopcje zwierząt

  • Podziel się