W Polsce tyle nie zarobią

Jolanta Nowak
28.04.2011
Polsce mówią: tschüs! Czyli po niemiecku: pa!. Pakują walizki, bo po 1 maja wyjeżdżają do Niemiec. Od pierwszego maja praca po sąsiedzku jest legalna. Szacuje się, że wyjechać chce nawet 500 tys. Polaków

Przez ostatnie 10 lat Niemcy były migracyjnym numerem jeden dla Polaków. Spośród 3 milionów obywateli pracujących za granicą w tym czasie 39 proc. pracowało właśnie u naszych sąsiadów, 22 proc. w Wielkiej Brytanii, a 11 proc. we Włoszech - wynika z badań CBOS, które opublikowane zostały na przełomie roku. Po sąsiedzku pracowaliśmy albo nielegalnie albo tymczasowo. Teraz do Niemiec wyjeżdżają Polacy, którzy w planach nie mają powrotu.

> Kierunki:

Polscy emigranci od lat najczęściej jako miejsce pracy wybierają: > Bawarię (najchętniej okolice miast: Monachium, Augsburga, i Norymbergii), > następnie Badenię-Wirtembergię (Stuttgart, Ulm, Karlsruhe) - czyli południowe Niemcy. Z północnych landów popularne są: okolice Hamburga, Bremen, Kiel. Polacy mieszkają również w Zagłębiu Ruhry: Dortmundzie, Düsseldorfie, Kolonii. - dane Work Express, agencji od 6 lat działającej na rynku niemieckim.

> Poszukiwane zawody i stawki:

Pierwszą grupę stanowią pracownicy fizyczni (opiekunki do dzieci, opiekuni osób starszych, osoby pracujące w rolnictwie, pracownicy budowlani, pracownicy fizyczny np. w supermarkecie, w magazynie, fryzjerki, piekarze)

Dostaną od 8 do 13 euro na godzinę.

Druga grupa to specjaliści: lekarze i informatycy. - Dla przykładu programista z 3-letnim doświadczeniem może liczyć na wynagrodzenie roczne rzędu 45-55 tys. euro, konsultant z 4-letnim doświadczeniem na 60-70 tys. euro rocznie, a Business Developer z 4-5 letnim doświadczeniem na 60-80 tys. euro rocznie - mówi Monika Antczak, konsultantka Antal International specjalizująca się w rekrutacji na stanowiska średniego i wyższego szczebla w obszarze IT .

Przemek, 19 lat, Poznań - wyjeżdżam pierwszy, dziewczyna dojedzie

Wyjeżdżam, żeby w przyszłości mieć za co utrzymać rodzinę. Skończyłem właśnie technikum mechaniczne. Rok temu pierwszy raz wyjechałem do Niemiec, tak na próbę. Mieszkałem u znajomych. Pracowałem jako pomocnik na budowie za 8 euro za godzinę (31 zł). O takich stawkach w kraju można marzyć. Zacząłem już szukać pracy na budowie albo przy zbiorach. Szukam bezpośrednio u pracodawców, bo chcę poznać lepiej niemiecki. Teraz znam podstawy. Jest sporo ofert, przeglądam, chcę wybrać najlepiej. Mam taki plan, że w 2-3 lata opanuję język na tyle dobrze, że zacznę pracę w zawodzie i dostanę się do warsztatu samochodowego. A w przyszłości otworzę własny.

Wyjeżdżam z zamiarem pozostania w Niemczech. Jadę pierwszy, a za kilka miesięcy dojedzie do mnie moja połówka. Plusem jest to, że możemy teraz pracować legalnie. Minusem jest kłopot z wynajęciem mieszkania. W Niemczech właściciele chcą potwierdzenia od poprzednich wynajmujących, że osoba płaciła na czas. A jeśli ktoś mieszkał w znajomych, to ma kłopot.

Roksana, 24 lata, Łódź - wyjeżdżam z mężem, dwójką dzieci i mamą

Moja mama po 22 latach dostała wypowiedzenie. Co może robić kobieta w Łodzi w wieku 45 lat? Ja mam dwójkę dzieci, więc nikt nie chce mnie zatrudnić. Pracuje tylko mój mąż, jest informatykiem, zna się na mechanice. Zgłosiliśmy się już do agencji pracy i czekamy na jakieś ciekawe oferty razem z mieszkaniem. Ja i mama znamy język niemiecki podstawowy, mój mąż też zna niemiecki podstawowy, ale biegle angielski. Liczymy się z tym, że na początku nawet mój mąż - z wykształceniem - będzie musiał zahaczyć się gdziekolwiek. Musi podszkolić niemiecki. Szukamy pracy w ogrodnictwie, przy sprzątaniu i pakowaniu. Chcemy wyjechać na stałe.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl

  • Podziel się