Kolejna podwyżka. Tym razem gaz

Michał Stangret
09.05.2011
Gaz

Gaz (Fot. Maciej Swierczynski / AG)

Już za miesiąc drożeje gaz. Najbardziej, bo nawet o 250 złotych rocznie, wzrosną rachunki tym, którzy błękitnego paliwa używają do podgrzewania wody czy ogrzewania domu

Koncern PGNiG już od kilku miesięcy stara się w Urzędzie Regulacji Energetyki o zgodę na podwyższenie cen gazu.

- Cena, którą musimy płacić rosyjskiemu Gazpromowi za surowiec, jest uzależniona od średnich cen ropy na światowych giełdach. A ta od początku roku mocno drożeje. Musimy reagować - mówi Joanna Zakrzewska, rzeczniczka PGNiG.

Choć podczas negocjacji URE już kilkukrotnie prosił PGNiG o obniżenie prognozowanej podwyżki, koncern nie daje za wygraną. - Jeżeli wyższe ceny mają obowiązywać od 1 czerwca, mamy czas do 17 maja na wydanie ostatecznej zgody - mówi Agnieszka Głośniewska, rzeczniczka URE. Urząd nie chce jednak zdradzić, o jaką podwyżkę walczy PGNiG (do końca negocjacji obowiązuje tajemnica), a sam koncern starał się uspokajać, że znaczącego wzrostu cen nie będzie. Andrzej Szczęśniak, niezależny ekspert rynku gazowego, spodziewa się, że sięgnie 4-8 proc. - To oznacza, że osoby używające gazu tylko do kuchenek, które dziś płacą za gaz ok. 20 zł miesięcznie, po podwyżce zapłacą ok. złotówkę więcej. Ale już, np. mieszkańcy kamienic, którzy mają piecyki gazowe i ciepłą wodę na gaz, będą płacić od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych miesięcznie więcej - mówi. A to oznacza, że w skali roku rachunki wzrosną przynajmniej o 240 zł.

Paweł Nierada, ekspert ds. energetyki Instytutu Sobieskiego, również ocenia, że URE nie zgodzi się na wzrost większy niż 5-7 proc. - Dwucyfrową podwyżką rząd naraziliby się na wzrost niezadowolenia obywateli przed zbliżającymi się wyborami - dodaje Nierada.

Podwyżki nie ominą też tych, którzy do ogrzania domów używają gazowych butli, a także posiadaczy aut na gaz. Zwłaszcza, że tych cen nie reguluje URE. - Prognozujemy, że LPG z obecnych 2,52,6 zł/l wzrośnie do 2,8 zł/l. Drożej może już być pod koniec wakacji, najpóźniej jesienią - mówi Rafał Zywert z BM Reflex specjalizującego się w analizach rynku paliw.

Powody podwyżek są podobne - większość sprzedawanego u nas gazu LPG również pochodzi z kontraktów PGNiG z rosyjskim potentatem, a ich cena także jest uzależniona od cen ropy.

  • Podziel się